Na początku chciałem Ci pogratulować niesamowitego odcinka z zeszłego tygodnia. Jak zapatrujesz się na załamanie nerwowe Damona z końcówki epizodu?
Ian Somerhalder: Ach, dzięki, stary. Ten odcinek był dobry. Jako aktor jestem tak samo zdezorientowany jak Damon, gdyż okazał się on zupełnie inną postacią niż kiedykolwiek się tego po nim spodziewałem. To jest świetne, gdyż w momencie gdy jest zapędzany w kozi róg ze mną dzieje się to samo. Ciągle żyję w niepewności.
Ian Somerhalder: Ach, dzięki, stary. Ten odcinek był dobry. Jako aktor jestem tak samo zdezorientowany jak Damon, gdyż okazał się on zupełnie inną postacią niż kiedykolwiek się tego po nim spodziewałem. To jest świetne, gdyż w momencie gdy jest zapędzany w kozi róg ze mną dzieje się to samo. Ciągle żyję w niepewności.
Tak, wygląda na to, że obecnie przechodzi przez lekki kryzys.
Ian Somerhalder: My wszyscy przechodzimy przez oklepane, męskie chwile kryzysu egzystencjalnego. Boże, jako młody mężczyzna liczący ponad 20 lat poszukiwałem odpowiedzi na to pytanie. Naprawdę, [Damon] po raz pierwszy od 150 lat doświadcza tego czym jest "przeżywanie". Ciężko mu się z tym zmagać.
Ian Somerhalder: My wszyscy przechodzimy przez oklepane, męskie chwile kryzysu egzystencjalnego. Boże, jako młody mężczyzna liczący ponad 20 lat poszukiwałem odpowiedzi na to pytanie. Naprawdę, [Damon] po raz pierwszy od 150 lat doświadcza tego czym jest "przeżywanie". Ciężko mu się z tym zmagać.
Mogę sobie wyobrazić, że wyrecytowanie emocjonalnego dialogu trochę Cię kosztowało.
Ian Somerhalder: Te kilka godzin można nazwać oczyszczającymi zarówno dla Damona jak i dla mnie. Czasem takie sceny są naprawdę, naprawdę interesujące, gdyż inspirowane są czymś drzemiącym głęboko wewnątrz Ciebie. Jesteś zmuszony zmierzyć się z czymś przez co przechodzi Twoja postać, a zatem dla aktora tworzona jest ciekawa więź. Ta niewielka podróż, którą odbywa pan Damon nie może być deprecjonowana. Zadaje sobie realne, poważne pytania z którymi sami się kiedyś mierzyliśmy. Tak jakoś wyszło, że wychodzą one od osoby mającej ponad 160 lat. [Śmiech].
Ian Somerhalder: Te kilka godzin można nazwać oczyszczającymi zarówno dla Damona jak i dla mnie. Czasem takie sceny są naprawdę, naprawdę interesujące, gdyż inspirowane są czymś drzemiącym głęboko wewnątrz Ciebie. Jesteś zmuszony zmierzyć się z czymś przez co przechodzi Twoja postać, a zatem dla aktora tworzona jest ciekawa więź. Ta niewielka podróż, którą odbywa pan Damon nie może być deprecjonowana. Zadaje sobie realne, poważne pytania z którymi sami się kiedyś mierzyliśmy. Tak jakoś wyszło, że wychodzą one od osoby mającej ponad 160 lat. [Śmiech].
Wyjawiłeś wcześniej, że obecny Damon znacznie różni się od tego jak go sobie wyobrażałeś [na początku]. Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl?
Ian Somerhalder: Przerażony zadzwoniłem do Kevina, ponieważ już nie urywałem ludziom głów oraz nie tańczyłem na wpół nago obok dziewczyn z organizacji. Powiedział mi: "Damon ewoluuje". Jego historia składa się ze 100 odcinków, więc musisz się rozwinąć lub też umrzeć.
Ian Somerhalder: Przerażony zadzwoniłem do Kevina, ponieważ już nie urywałem ludziom głów oraz nie tańczyłem na wpół nago obok dziewczyn z organizacji. Powiedział mi: "Damon ewoluuje". Jego historia składa się ze 100 odcinków, więc musisz się rozwinąć lub też umrzeć.
A zatem nie spodziewałeś się, że jego ewolucja nastąpi tak szybko?
Ian Somerhalder: Jedną z zalet tego serialu jest fakt, że [historia] pędzi w zawrotnym tempie. To świetna zabawa, gdyż zazwyczaj w telewizji na dłuższą metę nic nie dzieje się tak szybko. Damon przeszedł przez żwawy proces polegający na przybyciu do miasteczka z ukrytym zamiarem, dowiedzeniu się, że jego zamysł był całkowicie błędny, aż po pozostanie w miasteczku, ponieważ zaczął się przejmować ludźmi. Stawka stała się dla niego przez to o wiele wyższa. W momencie gdy nawiązujesz relacje to narażasz się na ryzyko troszczenia się o kogoś. Ciężko jest odejść. Niefortunnie dla Damon podświadomie pragnie on podtrzymywać te związki. Teraz naprawdę obchodzi go ktoś kogo w normalnej sytuacji totalnie by olał.
Ian Somerhalder: Jedną z zalet tego serialu jest fakt, że [historia] pędzi w zawrotnym tempie. To świetna zabawa, gdyż zazwyczaj w telewizji na dłuższą metę nic nie dzieje się tak szybko. Damon przeszedł przez żwawy proces polegający na przybyciu do miasteczka z ukrytym zamiarem, dowiedzeniu się, że jego zamysł był całkowicie błędny, aż po pozostanie w miasteczku, ponieważ zaczął się przejmować ludźmi. Stawka stała się dla niego przez to o wiele wyższa. W momencie gdy nawiązujesz relacje to narażasz się na ryzyko troszczenia się o kogoś. Ciężko jest odejść. Niefortunnie dla Damon podświadomie pragnie on podtrzymywać te związki. Teraz naprawdę obchodzi go ktoś kogo w normalnej sytuacji totalnie by olał.
Można odnieść wrażenie, że jego relacje z Eleną niemalże otworzyły go na możliwość przejmowania się Rose aż do tego stopnia.
Ian Somerhalder: Zaczynamy dostrzegać w nim cechy podobne ludziom, które są - jak rozumiem - istotne. Zachowana jest jednak równowaga między nim będącym Damonem, a nie Stefanem. Stefan kryje w sobie piękne człowieczeństwo, lecz w rzeczywistości stał się on dobry poprzez zachowanie dyscypliny oraz kontroli nad pragnieniem zabijania. Ponieważ nie zapomnijcie, że pierwotnym instynktem Stefana jest chęć zabijania.
Ian Somerhalder: Zaczynamy dostrzegać w nim cechy podobne ludziom, które są - jak rozumiem - istotne. Zachowana jest jednak równowaga między nim będącym Damonem, a nie Stefanem. Stefan kryje w sobie piękne człowieczeństwo, lecz w rzeczywistości stał się on dobry poprzez zachowanie dyscypliny oraz kontroli nad pragnieniem zabijania. Ponieważ nie zapomnijcie, że pierwotnym instynktem Stefana jest chęć zabijania.
Czy powiedziałbyś, że niedługo zobaczymy powrót niebezpiecznej strony Damona?
Ian Somerhalder: Ciężko jest stworzyć linie oddzielającą przejmującego się człowieka od brutalnego mordercy, który - wzorem Stefana - może się od tego odciąć. Czy kryje się w nim zdolność do kochania? To jego podróż. Naprawdę uważam, że Damon został zabrany na wyprawę. Ta emocjonalna wędrówka jest dla niego niezwykle ciężka. Niezależnie od tego czy Damon pomoże kociakowi zejść z drzewa czy też brutalnie urwie komuś głowię - zawsze zrobi to we własny sposób. Zapewne obydwie czynności wykona uśmiechają się w ten sam sposób.
Ian Somerhalder: Ciężko jest stworzyć linie oddzielającą przejmującego się człowieka od brutalnego mordercy, który - wzorem Stefana - może się od tego odciąć. Czy kryje się w nim zdolność do kochania? To jego podróż. Naprawdę uważam, że Damon został zabrany na wyprawę. Ta emocjonalna wędrówka jest dla niego niezwykle ciężka. Niezależnie od tego czy Damon pomoże kociakowi zejść z drzewa czy też brutalnie urwie komuś głowię - zawsze zrobi to we własny sposób. Zapewne obydwie czynności wykona uśmiechają się w ten sam sposób.
Czy Jules zetknie się z tym uśmiechem?
Ian Somerhalder: Jules jest zagrożeniem dla tego czym jest teraz Damona. Tak, jest niezwykle seksowna, ale ponadto uciążliwa. Pokażemy zatem, że w momencie gdy ktoś kim naprawdę się przejmujesz Cię potrzebuje to odsuniesz na bok swoje uczucia oraz możność czucia bólu. Pomyśl o matce, która podnosi samochód przygniatający jej dziecko. Potrafimy znaleźć w sobie niesamowitą ilość siły w momencie gdy musimy chronić tych, którzy nas obchodzą. Walczy o coś potężniejsze od niego, co wszystko zmienia.
Ian Somerhalder: Jules jest zagrożeniem dla tego czym jest teraz Damona. Tak, jest niezwykle seksowna, ale ponadto uciążliwa. Pokażemy zatem, że w momencie gdy ktoś kim naprawdę się przejmujesz Cię potrzebuje to odsuniesz na bok swoje uczucia oraz możność czucia bólu. Pomyśl o matce, która podnosi samochód przygniatający jej dziecko. Potrafimy znaleźć w sobie niesamowitą ilość siły w momencie gdy musimy chronić tych, którzy nas obchodzą. Walczy o coś potężniejsze od niego, co wszystko zmienia.
No comments:
Post a Comment
Tutaj wpisz swój komentarz: